piątek, 6 lipca 2012

"Nieposkromiona", P.C. Cast, Kristin Cast






To się nie mogło zdarzyć!


Tytuł: Nieposkromiona (t.4)
Autor: P.C. Cast, Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica/Publicat
Ilość stron: 359




Pamiętacie te czasy, kiedy Zoey musiała wybierać między trzema chłopakami? Dawne dzieje. Teraz jest sama, a w jej szkole pojawia się nowy adept, równie przystojny co jej byli. Ma teraz coraz więcej problemów ze swoją nieumarłą koleżanką, która o zgrozo - ma inny tatuaż niż wszyscy. Wydawać może się że to błahe, jednak tanie nie jest bo przecież... nowy rodzaj wampira?!
Również bliscy odsuwają się od Zoey. Wydaje się, że już tylko sama bogini Nyks czuwa nad adeptką i jej małym, zagruzowanym świecie...

„Czasem chaos i miłość wydają się tym samym.”

Mam wrażenie, że wartość książek tej serii, waha się jak wskazówka na liczniku. Bowiem z tymi książkami to jest tak:
tom pierwszy - średnio
tom drugi - świetny, prawie dzieło
tom trzeci - mogło być lepiej
tom czwarty - prawie tak dobra jak tom drugi

Właśnie tak to się przedstawia w moim umyśle: dlatego nie wiem co sądzić o tej serii! Tom drugi należy do moich ulubionych książek, ale jego następca zdecydowanie nie. Tom czwarty jest nieco lepszym ale to nie jest jeszcze to, co w drugim. Dlatego wcale się nie dziwię że ta seria ma tylu zwolenników, jak i przeciwników. Ja raczej mam krótszą drogę do tych pierwszych, ale muszę przyznać: gdyby nie kłody kładzione przez autorki pod moje nogi, byłabym tam szybciej.

To, co uwielbiam w serii o Domu Nocy, to nieustające emocje, niespodziewane zwroty akcji i spontaniczne decyzje. Lubię nawet wątek miłosny, który jest o wiele lepszy odkąd Zoey zdecydowała się na jednego chłopaka, a nie trzech. Gratuluję, naprawdę. Już myślałam że ta sieczka nie skończy się nigdy.

Tom trzeci również był zaskoczeniem. Nowe istoty, nowi bohaterowie, nowe zagadki do rozwiązania. Gdy jest coś tajemniczego, książkę czyta się zdecydowanie lepiej. I tak właśnie z nią było. Nie mogłam się wprost doczekać, kiedy skończę, ażebym mogła się wreszcie dowiedzieć co i jak się skończy.
Tym samym muszę przyznać, że już nie mogę się doczekać gdy wypożyczę następny tom :) 


Komu polecam? Przede wszystkim tym, którzy wytrwali aż dotąd. Jeśli zirytował was tom poprzedni, z tym będzie wiele lepiej :) Natomiast całą serię polecam tym, którzy chcieliby w te jakże gorące wakacje, poczytać coś lekkiego - tak żeby nie wysilać się zbytnio :P

„-Nie możesz wykorzystać swojej umiejętności sterowania umysłem i zmusić jej, żeby przestała tak pajacować? (…)
- Niestety. Już próbowałam. W jej umyśle jest coś, przez co nie mogę się przebić.
- To moja nadzwyczajna inteligencja.
- Raczej impertynencja (…).
8.5/10

środa, 4 lipca 2012

"Wybrana", P.C. Cast, Kristin Cast




No i co mam teraz zrobić? 


Tytuł: Wybrana (t.3)
Autor: P.C. Cast, Kristin Cast
Wydawnictwo: Publicat
Ilość stron: 292




Chcielibyście obchodzić urodziny 24 grudnia? Na pewno nie. A Zoey obchodzi, i szczerze mówiąc, ma tego serdecznie dość. Wszystkie prezenty mają motyw świąteczny - co za ironia! Sfrustrowanej nastolatce w odzyskaniu humoru nie pomaga fakt, że musi wybrać pomiędzy trzema swoimi chłopakami: nieziemsko przystojnym adeptem Domu Nocy, ludzkim chłopakiem którego krew smakuje wyśmienicie, oraz niezwykle czułym wampirem - nauczycielem. Na dodatek Ci, którzy byli jej przyjaciółmi sprawiają zupełnie odmienne wrażenie, a odwieczny wróg Zoey jest jej coraz bliższy. Jak potoczą się losy Zoey? Aby się dowiedzieć, wystarczy przeczytać tom trzeci serii o Domu Nocy...

„Wiecie jak to jest z kotami: nie mają właścicieli, tylko służbę”

Uważam że ta seria, jest najdziwniej ocenianą z jaką kiedykolwiek się spotkałam. Zazwyczaj większość ma takie samo zdanie, może minimalnie odmienne, i zdarzają się tylko wyjątki które twierdzą inaczej. O tej serii natomiast, zdecydowanie mogę powiedzieć: ile osób, tyle opinii. Jedni mówią że to gniot. Inni że jest przewspaniała. Ktoś pisał w komentarzach, że po prostu obeszło się bez echa. No cóż, musiałam sprawdzić sama.
Nie żałuję.

Po tym jak wychwaliłam poprzednią część w recenzji, ta tylko prosi się objechanie. Nie, nie uważam ażeby była totalnym gniotem, dnem. Przeciwnie: książkę samą w sobie czyta się szybko, jest dużo spontanicznych decyzji i zwrotów akcji, ale zdecydowanie bohaterka działała mi na nerwy. Po raz setny ( albo tysięczny!) zastanawiała się co zrobić ze swoimi trzema chłopakami, bo nie mogła się zdecydować. Brrrr, nienawidzę tego. Był taki pewien moment, że książkę odłożyłam na bok (!) bo nie byłam w stanie jej czytać. Wszystko przez Zoey i jej trzech chłopaków... No nic, powróciłam do niej kilka godzin później, gdy już wiedziałam że po prostu muszę szybko przemknąć wzrokiem przez ten denerwujący moment. Warto było? Zdecydowanie. Książka ciekawie się skończyła, i w zasadzie oprócz tego drobnego (lub nie) mankamentu jakim było niezwykle wkurzające zachowanie bohaterki przez jakiś czas, książka nie zaskoczyła mnie niczym złym. I dobrze.

Przyznam się szczerze, że nie mogę wam zbytnio przybliżyć książki, bo w sumie nie pamiętam o czym była. Oczywiście nie dlatego że czytałam ją dawno, przeciwnie. Skończyłam ją czytać kilka dni temu, ale niestety od razu zabrałam się za następną część, a nie chcę kłamać na temat tego, o czym która była. :) 

No więc: polecam wszystkim lubiącym tematykę wampirzą, którzy lubią paranormalne książki, i tym, mającym troszkę cierpliwości :)


„Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika : własne wątpliwości.”
7.5/10

poniedziałek, 2 lipca 2012

Posumowanie

Hej!
Na waszych blogach roi się od podsumowań - tak więc i na moim się pojawi. Szczerze mówiąc, jakoś niezbyt je lubię u siebie, pewnie dlatego że zawsze książek przeczytanych jest mniej niż u was. Nic na to nie mogę poradzić, a goryczy dodaje fakt, iż wasze podsumowanie czytać uwielbiam. No ale cóż...
Moje podsumowanie jest krótkie, z racji tego że planuję je napisać, i o nim szybko zapomnieć :P

Ilość książek przeczytanych w czerwcu - 7
Ilość przeczytanych stron w czerwcu - 2571
Najlepsze książka przeczytana w czerwcu - Hyperversum
Najgorsza książka przeczytana w czerwcu - takiej nie było, aczkolwiek najmniej interesująca okazała się pozycja Oszukując przeznaczenie. Co rządzi twoim losem choć i tak jej poziom był wysoki. 


To by było na tyle jeśli chodzi o podsumowanie. Uwaga, odliczamy: trzy... dwa... jeden... I już słabych wyników nie pamiętamy. Mamy tylko nadzieję że lipiec przyniesie lepszy wynik, chociaż w sumie to nie wiem, bo dwa tygodnie zajmuje mi wyjazd... Ale się postaram! 


A w ogóle: jak wakacje, jak zakończenia roku, wyniki matur, i sesje? Wszystko dobrze, możemy świętować? :) Mam nadzieję że tak. Przynajmniej tak jest u mnie, a i tego samego życzę wam! 


Całusy,
scorpius.