Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lipca 2013

Książki na: WAKACJE :)

Hej!

Wakacje to taki wyjątkowy czas dla każdego z nas. Dla mnie to czas odpoczynku od roku szkolnego, ale dla niektórych z was to jeszcze więcej obowiązków niż zwykle. Dlatego też mimo tego że mamy określone, ulubione typy książek, właśnie podczas wakacji sięgamy po coś zupełnie innego. Oto kilka propozycji podanych mi przez miejscową bibliotekę, jako tych najbardziej poczytnych :)

1. Książki NICHOLASA SPARKSA: 

PAMIĘTNIK 

"W starym wytartym notatniku kryje się kronika pewnej miłości, która rozkwitła po zakończeniu II wojny światowej gdzieś w Karolinie Północnej. Noah Calhoun odczytuje ją wieczorami w domu opieki starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy w 1932 roku po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich potajemne spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na czternaście lat."

Chyba prawie wszyscy słyszeli o tej jednej ze słynniejszych powieści Sparksa. Osobiście na nią poluję w bibliotece, ale dla nieco mniej cierpliwych - "Pamiętnik" został również zekranizowany :)




OSTATNIA PIOSENKA 

"Życie siedemnastoletniej Ronnie Miller wywróciło się do góry nogami, gdy jej ojciec postanowił porzucić karierę i wyjechać do niewielkiego miasteczka w Północnej Karolinie. Jego ucieczka oznaczała koniec małżeństwa Millerów. Trzy lata później Ronnie dalej nie chce mieć nic wspólnego z ojcem i nie utrzymuje z nim kontaktu.

Nieoczekiwanie matka wysyła dziewczynę i jej młodszego brata, Jonaha, by spędzili wakacje w Wilmington. Dla Ronnie to ciężka próba - przyzwyczajona do Nowego Jorku, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się nie tylko z niechęcią do wiodącego spokojne życie pianisty i zaangażowanego w budowę miejscowego kościoła ojca, ale również z senną atmosferą nadmorskiej mieściny. Wszystko wskazuje na to, że to będzie najgorsze lato w jej życiu...
 "

2. Z półki kryminały, horrory, itp.: 
CHEMIA ŚMIERCI

"Manham. Małe spokojne miasteczko. Krajobraz pozbawiony zarówno życia, jak i konkretnych kształtów. Płaskie wrzosowiska i upstrzone kępami drzew mokradła. To tu doktor David Hunter szuka schronienia przed okrutną przeszłością. Sądzi, że przeżył już wszystko to, co najgorszego może przeżyć człowiek, sądzi, że wie o śmierci wszystko. Ale śmierć, ów proces alchemii na wspak, w którym złoto życia ulega rozbiciu na cuchnące składniki wyjściowe, wdziera się do Manham. I to w niewyobrażalnie wynaturzonych formach. Jeszcze nie wiemy, dlaczego Hunter - wybitny antropolog sądowy - zaszył się tu jako zwykły lekarz. Dlaczego odmawia pomocy policji, skoro potrafi określić czas i sposób dokonania każdej zbrodni. Wiemy tylko, że się boimy. Razem z mieszkańcami Manham czujemy odór wszechobecnej śmierci. Giną młode kobiety, dzieci znajdują makabrycznie okaleczone zwłoki, ktoś podrzuca pod drzwi martwe zwierzęta, ktoś zastawia sidła na ludzi. " 
Z własnego doświadczenia, bo przeczytana: mocno polecam tą książkę i jej cztery następczynie. Cudowny pomysł na zarwanie nocki :-) 

SAGA MILLENIUM

"Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika bez śladu. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist - dziennikarz i wydawca magazynu "Millennium" otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera - magnata przemysłowego, stojącego na czele wielkiego koncernu. Ten prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania skomplikowanej zagadki. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie, rezygnuje z obowiązków zawodowych i podejmuje się niezwykłego zlecenia. Po pewnym czasie dołącza do niego Lisbeth Salander - młoda, intrygująca outsiderka i genialna researcherka. Wspólnie szybko wpadają na trop mrocznej i krwawej historii rodzinnej."

Moja siostra gorąco poleca, i to całą sagę :) Przy okazji pragnie zachęcić do skandynawskich kryminałów! :) 
3. Trochę FANTASY 

WIEDŹMIN
"Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Nie było w tym nic dziwnego, w Wyzimie prawie wszyscy chodzili z bronią, ale nikt nie nosił miecza na plecach niby łuku czy kołczana. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się wszelakiego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, strzygi, bobołaki plugawe, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce. Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba profesjonalisty. A przybysz z dalekiej Rivii takim profesjonalistą jest. To wiedźmin Geralt, mistrz miecza i magii, mutant zaprogramowany, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi."

Sapkowskiego nikomu nie trzeba chyba przedstawiać :) Nie byłam przekonana dopóki nie zobaczyłam listy oczekujących :) Oczywiście się wpisałam. Warto? (saga)

PAN LODOWEGO OGRODU 

"Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane."

Bibliotekarka z dumą opowiadała mi o rodaku który tak bardzo został pokochany przez czytelników. Wielu znajomych poleca, twierdząc że to najlepszy 'kawałek' literatury jaki kiedykolwiek mieli w rękach :)



4. PARANORMAL

WAMPIRY Z MORGANVILLE
"Morganville jest straszne po zmroku. Wtedy miastem zaczynają rządzić ci, którzy nie do końca umarli.
Czy śmiertelna siedemnastolatka przetrwa w mieście wampirów?
Claire przyjechała do Morganville studiować i świetnie się bawić. Nie przypuszczała, że zamiast w akademiku, zamieszka w starym domu, którego ściany skrywają mroczne sekrety. I nie wiedziała, że gdy zachodzi słońce, miasto bierze w posiadanie zło spragnione świeżej krwi..."

Jeśli lubicie wampirzą tematykę, to jest to coś dla was :) Czytałam, i polecam całą serię! :) 

Poczytne również są : "Zmierzch" oraz seria "Dom Nocy" :) 




A wy co czytacie w wakacje, i co możecie polecić, a czego stanowczo odradzacie? ;)





czwartek, 17 stycznia 2013

No i stuknął roczek...

Witam wszystkich!

Już niedługo kalendarz wskaże 19 stycznia. Dla mnie to szczególny dzień, zapewne domyślacie się już dlaczego. Jednak do tego przejdę zaraz. Na początku, chciałam zauważyć, że ostatnio pojawia się sporo tego typu postów. Zastanawiałam się czemu, i chyba już wiem. Wydaje mi się, że wiąże się to z tym, że każdy z nas ma jakieś postanowienia noworoczne, realizuje nowe plany, itp. Ja w tym roku nie mam żadnych planów i postanowień, ale mam nadzieję, że bloga będę prowadzić nieco sumienniej niż w tym już minionym, 2012 roku.

A więc... 19 stycznia 2012 opublikowałam swojego bloga. Brzmiał on tak:
"Po pierwsze - na prawdę się cieszę Elleny, że namówiłaś mnie do założenia drugiego bloga. No wiesz co się z nim stało... Mam nadzieję że wytrwam w swoim postanowieniu, no i będę go często odwiedzała.
Blog przede wszystkim piszę dla siebie - rozwijam się.
Będą pojawiały się tu różne rzeczy, wierzcie mi.
Więc do pierwszego postu!"

Elleny już dawno w moim życiu nie ma, ale blog pozostał. Ciesze się z tego niezmiernie, i zamierzam dalej rozwijać. "Więc do pierwszego postu" - chyba chodziło mi o drugi :P  
W każdym razie - w minionym roku poznałam masę ciekawych ludzi, nawiązałam współprace, poznałam nowe gatunki książek, i książki. Jednym słowem - swoje założenie spełniłam. 
Na tym blogu pojawiło się kilkadziesiąt postów - recenzji, stosików, i zwykłego biadolenia. W wakacje miałam lekki kryzys - recenzje pojawiały się naprawdę rzadko, ale teraz jest coraz lepiej. 
Nie będę was zamęczać nudnymi, suchymi informacjami, bo to nudne. 
Czego bym sobie życzyła? Pomyślnego roku i mnóstwa książek! :)
Więc...
Jestem z wami już rok! :)

wtorek, 1 stycznia 2013

Podsumowanie miesiąca i roku 2012

Witam wszystkich!
Na waszych blogach aż roi się od podsumowań, i słusznie - bo jest co podsumowywać. Rok 2012 jest już za nami, i czy chcemy czy nie, będziemy go wspominać jeszcze nie raz. Czy dobrze, czy też źle  - to zależy od nas samych. Ja jednak widzę  go w ciepłych barwach. :) Ale zacznijmy może jednak od podsumowania miesiąca.

W grudniu:
Ilość przeczytanych książek - 8:
* Jutro 2 - John Marsden
* Jutro 3 - jw.
* Jutro 4 - jw.
* Jutro 5 - jw.
* Jutro 6 - jw.
* Jutro 7 - jw.
* Ostatnia Spowiedź - Nina Reichter
* Zakładach dusz. Przeprowadzanie w zaswiaty.
Ilość zrealizowanych książek - 3:
* Jutro 6
* Ostatnia Spowiedź
* Zaklinacz dusz. Przeprowadzanie w zaświaty.
Ilość innych recenzji - 1:
* Angielski nauka słówek metodą MultiWords
Ilość przeczytanych stron - 2165:
* ok. 70 stron dziennie
Najlepsza książka - nie jestem w stanie wybrać najlepszej części Jutra, a równie dobra była Ostatnia Spowiedź. :)
Najgorsza książka - Zaklinacz dusz. Przeprowadzanie w zaswiaty.
To by było tyle, jeśli chodzi o miniony miesiąc. A jak przedstawia się cały rok? Zobaczmy.

Rok 2012 był dla mnie wyjątkowy szczególnie pod względem czytelniczym. Otóż to właśnie na początku tego roku przekonałam się do wielu  gatunków, między innymi paranormal romance. Dla mnie jest to rok różnych odkryć - świetnych autorów i ich dzieł. Ale co najważniejsze - w styczniu ubiegłego roku powstał ten blog. Cieszę się że on nadal istnieje, a ja ja razem z nim w naszym blogowym świecie.
Podczas minionego roku poznałam wiele fajnych ludzi, nawiązałam współprace z wydawnictwami.
Podczas tego roku przeczytałam 68 książek z czego się bardzo cieszę gdyż kolejny już raz udało mi się sprostać wyzwaniu "52 książki" ;)
W tym zaś roku, postanawiam znowu wziąć udział w tym wyzwaniu, a ponadto zapisałam się do wyzwania"czytam fantastykę", ale o tym innym razem.

Tak wygląda moje podsumowanie :) Co do planów i postanowień  - raczej nie posiadam, tak mi chyba lepiej :)

Całusy,
scorpius.

sobota, 1 grudnia 2012

Podsumowanie

Cześć wszystkim!

Jak pewnie zdążyliście zauważyć, zanim ogarnęłam swoje licealne, nowe życie, minęło trochę czasu, a i mój blog nieco podupadł. Ale myślę że czas to zmienić, dlatego też niedawno wzięłam się na nowo i zebrałam wszystkie siły i chęci razem, i ku mojemu małemu zaskoczeniu, udaje mi się wszystko godzić, tak, że ani moje ani wasze blogi nie cierpią. (Tak, znów je odwiedzam (: )

Jako że dawno nie robiłam podsumowania, uważam że z końcem miesiąca i na nie nadszedł czas. Listopad to nie jest czas na bicie rekordów, i na pewno tak się nie stało. Ale do rzeczy.

Oto książki które udało mi się przeczytać w listopadzie:

1. Niepokój - Maggie Stiefvater
2. Ukojenie - j.w
3. Zabójcze marzenia - Linda Howard
4. Jutro - John Marsden.

Przyznaję, że to bardzo mało nawet jak na mnie, i troszkę się wstydzę tego wyniku, no ale nic nie poradzę.
Dodam, że Jutro (jak i 4 kolejne części =5), zostały już raz przeze mnie przeczytane, ale ostatnio gdy miałam obchodziłam swoje urodziny, dostałam wszystkie 7 części :) Chyba nie muszę mówić jak strasznie się cieszyłam? :) Dlatego też postanowiłam je przeczytać od nowa.

Nie, wcale nie robiłam zdjęcia kalkulatorem, to mój świetny aparat w telefonie :P
Swoją drogą: postarali się nawet ładnie zapakować, pudełko niżej to opakowanie :)

Moim ambitnym planem na grudzień jest przeczytanie pozostałych, 6 części Jutra, + jeden egzemplarz recenzyjny, którego pół już za mną. Choć mam ogromne chęci nie wiem jak to z czytaniem będzie, bo wiadomo: święta, przygotowania, nawał nauki, i w dodatku mój czas między świętami a sylwestrem jest w całości przeznaczony dla mojego chłopaka. Ale i tak jestem dobrej myśli. :)

A jak tam u was w listopadzie? Jakimi wynikami możecie się pochwalić? :)

Całusy, 
scorpius. :)

środa, 25 lipca 2012

Takie tam...

Hej!

Pozdrawiam ze ślicznych polskich gór!
Z przykrością piszę tego posta. Nie jest on ani miły, ani fajny, ale za to szczery: nie odwiedza was. Nie piszę też u siebie. Mam nadzieję że mi wybaczycie moje lenistwo. :-) Na wyjeździe jestem do pierwszego sierpnia. Zaraz po przyjeździe mam nadzieję pokażą się recenzje książek których nie zdążyłam napisać w domu, tutaj nie miałam czasu, albo po prostu tych, które jeszcze mam przed sobą. Z racji tego że mam okropny brak czasu (ale to świadczy dobrze o moich wakacjach, prawda? :-) ) nie mam czasu nawet na czytanie. Muszę wam jednak przyznać, że chwilowa abstynencja od książek nie zaszkodzi mi, wiem to już dziś :) Mianowicie: im dłużej zwlekam, tym bardziej nie mogę się doczekać :)
Na dziś to już chyba wszystko: przepraszam za zamieszanie, brak odwiedzin, zero komentarzy i nowych postów: POPRAWIĘ SIĘ! :)


Całusy,
scorpius.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Posumowanie

Hej!
Na waszych blogach roi się od podsumowań - tak więc i na moim się pojawi. Szczerze mówiąc, jakoś niezbyt je lubię u siebie, pewnie dlatego że zawsze książek przeczytanych jest mniej niż u was. Nic na to nie mogę poradzić, a goryczy dodaje fakt, iż wasze podsumowanie czytać uwielbiam. No ale cóż...
Moje podsumowanie jest krótkie, z racji tego że planuję je napisać, i o nim szybko zapomnieć :P

Ilość książek przeczytanych w czerwcu - 7
Ilość przeczytanych stron w czerwcu - 2571
Najlepsze książka przeczytana w czerwcu - Hyperversum
Najgorsza książka przeczytana w czerwcu - takiej nie było, aczkolwiek najmniej interesująca okazała się pozycja Oszukując przeznaczenie. Co rządzi twoim losem choć i tak jej poziom był wysoki. 


To by było na tyle jeśli chodzi o podsumowanie. Uwaga, odliczamy: trzy... dwa... jeden... I już słabych wyników nie pamiętamy. Mamy tylko nadzieję że lipiec przyniesie lepszy wynik, chociaż w sumie to nie wiem, bo dwa tygodnie zajmuje mi wyjazd... Ale się postaram! 


A w ogóle: jak wakacje, jak zakończenia roku, wyniki matur, i sesje? Wszystko dobrze, możemy świętować? :) Mam nadzieję że tak. Przynajmniej tak jest u mnie, a i tego samego życzę wam! 


Całusy,
scorpius. 

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Stosikowo :) #4

Hej!
Dzisiaj nie mam dla was żadnej ciekawej recenzji, jednak mam się czym pochwalić. Co prawda nie jest to nie wiadomo jak wielki, lub wspaniały stos, ale ważne że mnie cieszy. Jestem z nich zadowolona, bo znajdują się w nich zarówno książki z biblioteki, recenzyjne, jak i nawet z wymianki (mej pierwszej, o dziwo!) Ale o niej porozmawiamy trochę później, tymczasem mam wam do zaprezentowania książki.
Oto wszystkie pozycje:

Brakuje tutaj SuperQuizu, i Wichrowych Wzgórz (jestem zachwycona, ale czytam ebooka), 
a także doczytuję pozycje z poprzedniego stosiku. No i czekam na Skrzydła nad Delft :)
Niżej nieco bardziej szczegółowo:


Od dołu: 
* Zabójcze marzenia, S. Hannah - rec. od G+J, recenzja tutaj,
* Nieposkromiona, P.C + Kristin Cast - z biblioteki,
* Wybrana - j.w
* Zdradzona - j.w
* Najważniejsze idiomy... - rec. od wydawnictwa Edgard recenzja tutaj,







Od dołu:
* Merlin. Księga druga. Siedem Pieśni, T.A. Barron - rec. od G+J, niedługo zabieram się zaczytanie, gdy tylko nawał minie :)
* Księżyc i wampirzyca, J.R. Rain - rec. od G+J, recenzja tutaj,
* Hyperversum, C. Randall - rec. od Espritu, przeczytane, absolutnie świetne ♥, recenzja tutaj
* Kuszące zło, K. Arthur - czyli moja pierwsza wymianka, do której to nawiązałam już wcześniej.
Otóż wymiana się udała, ale ja gapa... wzięłam sobie trzecią część serii :/ Tak wiem, spostrzegawcza jestem :P Ale byłam tak zaaferowana, żeby na pewno Aznicourt które wysyłałam doszło, że nawet nie sprawdziłam która to część. Teraz pytanie do was:
Ma ktoś może dwie pierwsze części na wymianę? Proooooszę! :)

Pozdrowionka!

piątek, 1 czerwca 2012

Podsumowanie miesiąca

Hej!

Dzisiaj znowu nie mam dla was recenzji, ale za to mogę zdradzić: Hyperversum coraz bardziej wciąga! Jestem nią mile zaskoczona :)
Ale nie przedłużając, przejdźmy do podsumowania miesiąca.

Ilość książek przeczytanych w maju - 7 :(
Ilość przeczytanych stron - 2709
Najlepsze książka przeczytana w maju - Wampiry z Morganville - księga trzecia i czwarta, oraz Zabójcze Marzenia
Najgorsza książka przeczytana w maju - z radością mogę powiedzieć że takowej nie ma :)


To by było tyle, jeśli chodzi o podsumowanie. Nie jestem z niego zbyt zadowolona, chociaż biorąc pod uwagę najróżniejsze czynniki które wpłynęły na wynik - wybaczę sobie, i postaram się w czerwcu, chociaż nie obiecuję nic, a w duchu to nawet myślę że niestety będzie gorzej. :(

Muszę was jeszcze chwilę ponudzić, ale... Znajdują się wśród nas miłośnicy kotów? Tak? Bo ja nim nie byłam aż do czwartku... Przybłąkała się mała, czarna, na oko około miesięczna kotka. Miał to być kot nie kotka, dlatego nazwałam go Tasak :D A że się okazało że to jednak ona... To i tak została Tasakiem :P 

Umiliła mi ten dzień, jakże nie miły, bo właśnie gdy napisałam wam tutaj, na blogu, że nie mam czasu na nic, i muszę chodzić do tej głupiej szkoły... Skręciłam sobie kostkę, na trampolinie :33 Niech żyje zgrabność! 


Prawda że Tasak jest słodka? Nawet zaprzyjaźniła się z moimi dwoma owczarkami ! :)
Wczoraj caaaała była przez nie obśliniona :D



środa, 30 maja 2012

Wszystko i nic, czyli ogólny brak czasu

Hej mili!
Dzisiaj niestety bez żadnej recenzji, a wszystko spowodowane brakiem czasu na czytanie. Aktualnie pochłaniam Hyperversum, ale jest grube, więc trochę czasu mi zajmie przeczytanie. Poza tym, w kolejce czeka jeszcze druga część powieści o Merlinie, no i druga część Luny. Znajdzie się też coś od Studia Astropsychologii, chyba Oszukać Przeznaczenie. Ale kurczę, nie o tym dziś miało być.
Jak wiecie, sezony serialowe się już pokończyły, albo właśnie kończą. W związku z tym ( mimo braku czasu!) cierpię na nudę serialowo - filmową ( a raczej cierpiałam). Właśnie dlatego zaczęłam przeglądać stronę iitv.info gdzie oglądam swoje seriale (Prywatna Praktyka, Chirurdzy, NCIS, PLL, Skins) i natrafiłam na The Secret Circle. Zaczęłam szperać, i okazało się, że to serial na podstawie książki pani Smith, i to chyba pod tym samym tytułem. A o czym jest? Przeczytajmy:

Cassie Blake była normalną nastolatką, dopóki jej mama Amelia nie zginęła w pożarze. Osierocona przeprowadza się do babci Jane , do pięknego malowniczego miasteczka Chance Harbor w stanie Waszyngton. Miasto zdaje wiedzieć więcej o niej niż wie ona sama o sobie. Nowa szkoła, nowi znajomi, którzy skrywają pewien sekret... który także niebawem pozna Cassie. 


No cóż, nie mówi nam to dużo - ale i ja wiele wam nie zdradzę. Powiem tylko: świetny, pełny magii, miłości, sekretów... Porażający. I jeśli ktoś lubi dreszczyk emocji, nie zawiedzie się - dwa razy odskakiwałam od komputera, przerażona rozgrywającą się akcją :P

Jako że nie mogę zorganizować żadnych filmowych śród, piątków, niedziel czy sobót, z racji takiej że nie oglądam TV, mam nadzieję że chociaż to moje odkrycie umili wam popołudnia :)
A może ktoś z was zna już ten serial, albo czytał książkę? Jakie wspomnienia?

Ah, muszę poruszyć jeszcze jeden temat: nauka & szkoła. Czy u was też jest tak beznadziejnie?
Nauczyciele się chyba uwzięli - serio, trzecia klasa gimnazjum, a Ci zamiast podwyższać, to obniżają! Boję się że pasek mi na świadectwie nie wyjdzie :( A miało być tak pięknie.

Ołkeeej, nie zanudzam już was - miłego dnia!
*.*

środa, 16 maja 2012

Stosikowo :) #4

Hej!
Dzisiaj wpadam tylko na chwilę, podpatrzeć co macie na blogach ciekawego, pokomentować, no i oczywiście skrobnąć coś u siebie. W sumie, to raczej poklikać, i powstawiać zdjęcia, bo do pisania dużo nie ma, ale co tam :)
Mianowicie, dzisiaj do zaprezentowania mam stosik. Nie byle jaki, bo w końcu same w nim perełki, przynajmniej dla mnie. Oto i on:

Od dołu: 
* Wampiry z Morganville Księga trzecia: Pan ciemności. Godzina Łowów - z biblioteki, przeczytane, recenzja ♥
* Wampiry z Morganville Księga czwarta: Rozwiane Cienie. Pocałunek Śmierci - z biblioteki, czeka na swoją kolej ♥
* Faza czwarta: Plaga(GONE) - z biblioteki, czeka na swoją kolej
* Oszukując przeznaczenie - recenzyjna od Studia Astropsychologii
* Świadomy sen... - j.w, strasznie się cieszę że ją mam, jako że od dawna marzę o świadomym śnie :) 
No i oczywiście trzy perełki, zakup własny, których przedstawiać nikomu nie muszę, za to cyknęłam im jeszcze jedno photo, a niech się cieszą :D 


Jestem w trakcie czytania Igrzysk Śmierci, także niedługo recenzja - na razie mnie nie wciągnęła, chociaż nie mogę powiedzieć że mnie nie ciekawi :) 

Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy je czytali, chociaż do tej pory miałam wrażenie że jednak wszyscy...oprócz mnie, rzecz jasna :) 

Teraz już zmykam, nauka czeka. ( I kawa, przez to wszystko chyba wystygła :o )
Pozdrawiam! :)

wtorek, 8 maja 2012

"Faza trzecia: Kłamstwa", Michael Grant, zostałam oTAGowana ;)




Umarli jednak żyją




Tytuł: Faza trzecia: Kłamstwa
Autor: Michael Grant
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Gone #3


Można by pomyśleć, że Perdido Beach jest zwykłym miasteczkiem. No jasne, ale wtedy musielibyśmy nie zwracać uwagi na barierę odgradzającą nas od świata - twardą i nieprzebytą, walające się śmieci, brak jedzenia i picia, wychudzone, chore dzieci. Niestety tak się nie da, a życie w ETAP-ie wcale nie jest łatwe. Poza tym, panuje tu coś na kształt wojny pomiędzy odmieńcami, a normalnymi. A raczej między Zilem i jego bandą, a Samem i resztą, która nikomu nie wyrządza krzywdy. Mateczka Mary boryka się z coraz większymi problemami, Sam jest na skraju wykończenia nerwowego, a Astrid traci autorytet. Pośród społeczności rozprzestrzenia się grypa, która dopada nawet najsilniejszych. No i Orsay... Dzieciaki nazywają ją Prorokini, i nie bez powodu. W końcu widzi sny ludzi z poza bariery, przekazując je dzieciakom z Perdido i prorokując... Do świata żywych powracają również Ci, którzy nigdy nie powinni znaleźć się tu ponownie. Czy Sam wraz z Radą poradzą sobie z ciągle nawracającymi problemami? Czy uda się wreszcie ustanowić jakieś prawa? Czy wszystko będzie wreszcie normalne? Cóż, sami się przekonajcie...


„- Prosiłem Go, żeby pozwolił mi umrzeć. Modliłem się do Boga, którego Astrid tak lubi, i powiedziałem: Boże, jeśli istniejesz, zabij mnie. Nie pozwól, bym dalej czuł ten ból.”


Przyznaję na wstępie, że naprawdę źle zrobiłam zabierając się z tą część, bez poprzedniego przypomnienia sobie, o czym poprzednia była. Niestety jednak, czasu nie cofnę i nic nie zmienię. Szkoda tylko, bo nie wiem czy nie oceniam jej zbyt nisko. Jednak trudno, i tak teraz nic nie zdziałam. Tak więc, co mogę powiedzieć o książce? Z pewnością to, że wartkiej akcji nie zabraknie. Zdecydowanie! Tak naprawdę, to w tej części było jej mniej więcej tyle samo co w poprzednich, jednak przy niej odczuwałam pewien nawał (co zapewne jest spowodowane brakiem przypomnienia). Na akcję więc nie ponarzekacie. 


„- Czemu właściwie jestem z tobą? - Bo jestem niewiarygodnie przystojny? - Jesteś umiarkowanie przystojny, prawdę mówiąc - droczyła się. - To może atrakcyjny ze mnie dyktator? - Nie pamiętam, żebym użyła słowa "atrakcyjny". Uśmiechnął się. - Nie musiałaś. Masz to w oczach.”

Miło mi również przyznać, że na bohaterach także się nie zawiodłam. Ich postacie dorastają, rozwijają się, stają się doroślejsi, mądrzejsi. Starają się utworzyć sprawnie działający system, uporządkować życie. Widać, że rozumieją to, co się w okół nich dzieje. Niestety, nie wszyscy. Zil i jego Ekipa Ludzi za wszelką cenę stara się powstrzymać ludzi dążących do ładu; wszczyna bójki, organizuje zasadzi. No, jak Zil.
Nie zapominajmy również o głównym wrogu Sama. Mimo że Caine pomógł w poprzedniej części zabić Drake'a, wcale nie zamierza spoufalać się z bratem. Jego ludziom również brakuje jedzenia i picia, a moja ulubiona postać, Diana, już nie jest taka piękna; z bezsilności jest nawet coraz mniej opryskliwa(;o). 
Oprócz nich wszystkich, pojawiają się także inne, nowe postacie. Okazuje się, że w obszarze ETAP-u, na morzu, znajdują się jeszcze inne wyspy - a na nich młodzież. Dokładnie chodzi tu o prywatną wyspę, należącą do znanych aktorów, i ich adoptowanych dzieci. A jak to bywa, gdy ktoś jest bogaty, musi mieć dużo jedzenia. Jak potoczą się losy jej mieszkańców, sami możecie się przekonać, do czego serdecznie zachęcam :)


Jednak są też minusy - trudno mi powiedzieć jakie, gdyż naprawdę nie wiem. Wydawać by się mogło, że książka ma wszystko: wartką akcję, zwroty, różnorodne postacie, widoczna jest walka dobra ze złem, świetne pióro autora. A mimo to, czegoś mi brakowało. Myślę, że zabrakło 'przyciągania', i właśnie to jest jedynym minusem.

Do sięgnięcia zachęcam wszystkich: przede wszystkim fanów fantastyki, żywej akcji, i dobrej stylizacji językowej ;) 

„Prawdziwy bohater wie,kiedy odejść.”

7.5/10




* * *






Korzystając z okazji, chciałabym również odpowiedzieć na pytania zadane mi przez little.decoy7, jako że niedługo nie będzie kogo oTAGować - wszyscy zapraszani są do zabaw w wielu miejscach :D 


No dobra, oto pytania:
1. Masz rodzeństwo? Jeśli tak, to ile?
Mam, dwie siostry - obydwie starsze.
2. Kolekcjonujesz coś? Co?
Kiedyś kolekcjonowałam anioły. Miałam(tzn. mam) ich kilkadziesiąt, pod różną postacią - wiszące, figurki, porcelanowe, z modeliny, kartonu... Anioły na szczęście, anioły stróże... Moim ulubionym jest anioł z koronki ;) Aktualnie już ich nie zbieram, ale nadal posiadam.
3. Jakie są twoje ulubione zespoły?
Paktofonika, pokahontaz - i wiele innych, hip hopowych.
4. Jakiego gatunku książki najchętniej czytasz?
Najchętniej fantastykę i paranormalne, odrywają mnie od rzeczywistości.
5. Z którym autorem chciałabyś przeprowadzić wywiad?
J.K. Rowling i Rachel Caine :) Moje dwie ulubione autorki fantastyki/paranormalu, oraz Tony'm Halikiem - podróżnik, pisarz.
6. Co zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę?
Kilkaset książek, tonę czekolady, muzykę, okulary przeciwsłoneczne, kostium kąpielowy i krem z filtrem. A, no i przydałyby się jakiś koc. ;)
7. Na jakim instrumencie najchętniej nauczyłabyś się grać?
Na pianinie, albo trąbce. Nie mam pojęcia jak się gra ta tym drugim, nigdy nie miałam styczności - ale mnie ciągnie ;)
8. Jaki film ostatnio oglądałaś?
Oo kurczę... "Bokser" - zwyczajnie nie mam czasu na oglądanie :)
9. Z jakiego przedmiotu najchętniej się uczysz?
Języka angielskiego i niemieckiego. Poza tym, lubię polski. Ich nauka przychodzi mi najłatwiej ;) Lubię też historię, choć raczej dla przyjemności, a nie z obowiązku.
10. Pamiętasz swą największą wpadkę?
PAMIĘTAM :D Chociaż cały czas mam nadzieję zapomnieć :P Może mi się kiedyś uda? :P (Chyba nie muszę jej przedstawiać?)
11. Ulubiony aktor? 
Nie wiem, nie posiadam, po prostu ich nie znam. Lubię Patricka Dempsey'a z Grey's Anatomy, i Justina Chambers'a, również z tego serialu.


A oto moje pytania:


1. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się zachować niegrzecznie(nawet bardzo) wobec starszej od siebie osoby(ale nie bliskiej)?
2. Kto natchnął Cię do czytania? 
3. Czy kiedykolwiek zwątpiłaś w siebie, i czułaś że masz wszystkiego dość - najlepiej odpłynąć/odejść? 
4. Masz tak czasem, że masz wiele rzeczy do zrobienia, i gdy nie wiesz już za co się zabrać zostawiasz wszystko na następny dzień ze słowami "Niech się dzieje co chce, mam dość, świat poczeka"?
5. Miałaś kiedyś ochotę zamknąć, usunąć bloga?
6. Posiadasz jakieś pasje/interesujesz się czymś oprócz czytania?
7. Masz czasem wrażenie że ktoś steruje pechem który Ci się ciągle przytrafia?
8. Lubisz publicznie się udzielać, być w centrum uwagi, czy raczej wolisz swoje zacisze? 
9. Jeśli mogłabyś napisać książkę - dostajesz na to środki, czasu ile tylko chcesz, i wszystko czego zapragniesz - o czym by była?
10. Piosenkarz, aktor, lub jaki ktoś inny którego wielbisz(a on jest bogaty) mówi że może zrobić coś dobrego dla świata, a Ty decydujesz co to. Co byś wybrała?
11. Na kilka minut jesteś władcą świata - twoja decyzja jest niepodważalna, a Ty możesz ustanowić/zmienić co tylko chcesz. Co to będzie?




Do zabawy zapraszam: 
Tristezzę
Wakacyjną
Cassiel
Disincentive
Nevermore


czwartek, 3 maja 2012

Podsumowanie miesiąca & "Jak z bankruta stać się milionerem", Dr. Wojciech Chmielewski

Witam moi drodzy!
Właśnie wróciłam z gór, powiem wam że po 7 godzinach jazdy ledwie widzę na oczy... Ale obowiązki obowiązkami, a recenzję i podsumowanie napisać trzeba. Najpierw to drugie:

Ilość książek przeczytanych w kwietniu -
9 + zapoznałam się z kartami i podręcznikiem( włącznie z dzisiejszą recenzją, gdyż książkę przeczytałam wcześniej, jak i Pieśń Łuków. Azincourt której jeszcze nie publikowałam).
Najlepsze książki przeczytane w kwietniu - 
1. Jutro 5. Gorączka oraz Wampiry z Morganville księga 2
2. Luna
3. Merlin. Nieznane lata.


Nie mam pojęcia ile stron przeczytałam, ale mam nadzieję że sporo. Wszystko przez to, że ebook ma inną ilość stron niż książka, a i wszystkich przy sobie nie mam. Tak więc nie jestem w stanie policzyć, ale... No cóż czas na recenzję.


* * *





Zainwestuj w siebie - bądź bogaty! 



Tytuł: Jak z bankruta stać się milionerem
Autor: Dr. Wojciech Chmielewski
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Ilość stron:218


Jak z bankruta stać się milionerem to ni mniej, ni więcej jak poradnik, dzięki któremu możemy stać się bogaci. Jest to podstawowa rzecz, w którą powinien zainwestować każdy, kto długi posiada. Jest oparty na prawdziwych doświadczeniach życiowych - to samemu autorowi, bankrutowi, 7 lat zajęło zdobycie pierwszego miliona. Tobie, z tą właśnie książką, zająć może mniej, jeśli tylko sobie tego życzysz.

Poradnik który dzisiaj wam przedstawiam, ma na celu wyprowadzenie z długów. Jednak wiadomo, że każdy człowiek jest inny, różni się, a i jego długi również mogą być najróżniejsze. Dlatego też, autor nie ogranicza się do przedstawienia nam tylko jednej metody wyjścia z dołka, lecz o wiele więcej. A jak informuje nas wydawnictwo, jest to aż 60 metod.

O tym, czy dany poradnik jest skuteczny, decyduje wiele czynników. Jednym z ważniejszych jest to, aby książka nie zawierała tylko rad, typu: napisz, od czego zaczęły się twoje długi; wyraźnie napisz jak bardzo zadłużony jesteś; jaka ilość pieniędzy na koncie Cię usatysfakcjonuje, itp. Mogłabym tak w kółko, bo wiele poradników mam za sobą, choć niekoniecznie dotyczące tego tematu. Drugą ważną sprawą jest to, aby autor wyjaśnił, dlaczego właściwie dzieje się tak, a nie inaczej. Jaka sytuacja jest na rynku; jakie mamy szanse; podać przykłady z własnego życia - bowiem to, najbardziej do potencjalnego czytelnika trafia.

To, co mi najbardziej podobało się w książce, to proste wytłumaczenia, i przykłady. Np. ilustracja, jak co wykonać, czy wyszczególnione podpunkty, w których autor doradza nam, jak postępować. Myślę że to ważne, zważywszy na to, że ludzie zadłużeni, to często osoby zmęczone życiem, potrzebujące jak najprostszych zasad.

Podsumowując, uważam że każdy kto ma problem z długami, powinien zainwestować w tę książkę. Będzie ona prawdziwym wybawieniem, pomoże skutecznie wyplątać się z niechcianych sytuacji. Serdecznie zachęcam do przeczytania, nawet jak to się mówi - profilaktycznie! :)

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Studio Astropsychologii, za co serdecznie dziękuję! 


wtorek, 24 kwietnia 2012

Stosikowo :) #3

Heloł moi mili! :)

Dzisiaj recenzji nie będzie, raczej krótka notka. A mianowicie, mam wam do zaprezentowania to co ostatnio czytam, czyli stosik. Oto i on:


A co my tu mamy? Hm...
od dołu:
1)Wielka gramatyka języka angielskiego - od wydawnictwa Edgard, jako owoc mej nowej współpracy :) 
2) Pieśń Łuków. Azincourt - od Espritu, byłam niezmiernie ciekawa, a teraz przekroczyłam połowę już, pewnie niedługo recenzja :) 
3) Luna - od G+J, a recenzja może nawet jutro, nie wiem, ale będzie raczej dobrze :) 
4) Gone. Faza trzecia: kłamstwa - z biblioteki, ale na prawdę nie wiem kiedy się zabiorę :|
5) Naznaczona - również z biblioteki, recenzja tutaj :)

Poza tym, dorzuciłabym tu ebooka drugiej księgi Wampirów z Morganville, recenzja już się pojawiła, tu :)
Jeszcze przede mną Jak z bankruta stać się milionerem, które pojawiło się już w poprzednim stosiku.

Jak widać nie nudzę się... :) A wy? Jak tam egzaminy? Jak dla mnie niezbyt trudne, a i temat rozprawki mi pasował. Dla niezaznajomionych : "Literatura pozwala poznać i lepiej zrozumieć minione wieki", więc dla czytelników temat jak najbardziej! :)

A tak w ogóle: te zmiany na bloggerze troszkę mnie irytują, no i to tworzenie postów. Ale jakoś się da przeżyć. A wam się podobają? :)

Pozdrawiam, a wszystkim gimnazjalistą przesyłam wirtualnego kopniaczka  na szczęście! :D


czwartek, 8 marca 2012

To nie moja wina!

No więc zauważyłam nieco mniejszy ruch na naszych blogach( bo i także na moim).
Wcale się jednak nie dziwię - wiadomo, i matura, i egzamin gimnazjalny już niedługo. Ja sama uskarżam się na wieczny brak czasu, toteż i recenzji nie dodaję tak często jak bym chciała - ale co mam dodawać, skoro nie mam kiedy czytać? :(
Tak się zastanawiam... jeżeli czasu coraz mniej, to na blogach nas też będzie mniej? ;o (już chyba rzadziej dodawać recenzji się nie da! )
Swoją drogą, jeśli o nie chodzi, to właśnie doczytuje książkę od wydawnictwa studio Astropsychologi, a od wydawnictwa Esprit również czeka na swoją kolej. Czekają też na mnie "Tunele", których już się wręcz doczekać nie mogę. Mam jednak nadzieję że trochę uda mi się nadrobić w weekend, chociaż szczerze w to wątpię. Ale nadzieję zawsze mieć trzeba.

A jak tam z czasem na czytanie u was? :) I co nowego na waszych blogach? Chciałabym zajrzeć, ale nie mam za bardzo czasu szukać, więc jakbyście wspomnieli byłabym wdzięczna! :)

A tak przy okazji, wszystkim kobietkom które nie dostały nic na nasze święto, ja przesyłam buziaaaki ! :D

A tak na poprawienie humoru, jedna z moich ulubionych:

P.S. Ja chcę lato, z książką na hamaku...