| Tytuł: Drżenie Autor: Maggie Stiefvater Wydawnictwo: Wilga Ilość stron: 459 |
Po pierwsze więc, o czym będę opowiadać? Ano o pewnej dziewczynie, i pewnym chłopcu. O dziewczynie która jeszcze się nie przemieniła, i o chłopcu który ma już to za sobą. O miłości która ich połączyła, i o tym, jak nasi kochani rodzice mogą nam dopiec. O tym jak młodzi ludzie są nierozumiani we współczesnym świecie, i o ich stricte życiowych problemach.
Marcy Falls. Małe miasteczko i pewna dziewczyna. Nasza historia rozpoczyna się w momencie gdy pewien chłopak z miejscowego liceum zostaje zagryziony przez wilki. Wtedy to też poznajemy Grace - miłą, uczynną, sumienną dziewczynę, która też kiedyś została ugryziona. Do naszego życia zawita też jej uroczy Wilk. Ten Wilk, który ma swoje życie, i osobowość, i piękne, żółte oczy.
| Tytuł: Niepokój (t.2) Autor: Maggie Stiefvater Wydawnictwo: Wilga Ilość stron: 432 |
Nie chciałabym wam za dużo zdradzać, a recenzując trzy części naraz jest to naprawdę trudne. Nie mogłam jednak ich rozdzielić, gdyż przeczytałam je zbyt szybko, ażeby móc do końca rozróżniać co w której z nich się działo. Mogę jednak przyznać, że wszystko to co w powieściach zostało zawarte, jest mistrzostwem.
Nie wiem czy wiecie o czym mówię, ale niektóre książki nie są zwykłe, lecz mają pewien klimat. I ta taki ma. To mieszanka tajemniczości, pewnego niedowierzania, i czające się gdzieś za rogiem, wszechobecne uczucie. Uczucie miłości, może zakochania... Dwóch dorosłych choć młodych ludzi.
Przez wszystkie części, towarzyszymy im w ich życiu, spotykamy się z problemami. Poznajemy wielu ludzi; obserwujemy ich zachowania, zmiany, wpływ na głównych bohaterów, i odwrotnie.Muszę powiedzieć, że o trylogii autorstwa pani Stiefvater słyszałam już dawno, ale dopiero niedawno nadarzyła się okazja żeby się z nią zapoznać. I szczerze mówiąc, ani prze chwilę nie żałowałam tego, że po nią sięgnęłam.
| Tytuł: Ukojenie (t.3) Autor: Maggie Stiefvater Wydawnictwo: Wilga Ilość stron: 518 |
Ta seria tak bardzo oddziaływała na moje zmysły, że raz miałam ochotę rzucić nią o ścianę, a innym razem zaspałam, bo czytałam do późna. Były też łzy, wzruszenie, strach. Osobiście, uwielbiam kiedy książka jest tak uczuciowa. Dlatego też oceniam to na plus.
I na koniec, przyznaję: nie było rzeczy, która by mi się nie spodobała. Bo zarówno fabuła, jak i styl pisarki, liczne środki stylistyczne które wprowadziła, to wszystko było świetnie połączone.
Dlatego też polecam wszystkim, wszystkim, wszystkim. Tym, którzy mają ochotę poczytać coś lekkiego, i tym, którzy lubią się wciągnąć. Jednym zdaniem: wszystkim tym, dla których nastoletnia, a zarazem tak dojrzała miłość nie jest przereklamowanym banałem. :)
9/10
Przepraszam też, że nie było mnie na waszych blogach, jak i na moim. Miałam pewne problemy, ale zamierzam to nadrobić. Do następnej recenzji! :)