Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilga. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

"Drżenie", "Niepokój", "Ukojenie", Maggie Stiefvater


Tytuł: Drżenie
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 459
Dziś zaczniemy trochę inaczej. Jako że nie wyobrażałam sobie oddzielnego zrecenzowania poszczególnych części trylogii, zdecydowałam się na recenzję łączoną. Mam nadzieję że pomysł wypali i wam również się spodoba :)

Po pierwsze więc, o czym będę opowiadać? Ano o pewnej dziewczynie, i pewnym chłopcu. O dziewczynie która jeszcze się nie przemieniła, i o chłopcu który ma już to za sobą. O miłości która ich połączyła, i o tym, jak nasi kochani rodzice mogą nam dopiec. O tym jak młodzi ludzie są nierozumiani we współczesnym świecie, i o ich stricte życiowych problemach. 

Marcy Falls. Małe miasteczko i pewna dziewczyna. Nasza historia rozpoczyna się w momencie gdy pewien chłopak z miejscowego liceum zostaje zagryziony przez wilki. Wtedy to też poznajemy Grace - miłą, uczynną, sumienną dziewczynę, która też kiedyś została ugryziona. Do naszego życia zawita też jej uroczy Wilk. Ten Wilk, który ma swoje życie, i osobowość, i piękne, żółte oczy. 


 
Tytuł: Niepokój (t.2)
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 432
Nie chciałabym wam za dużo zdradzać, a recenzując trzy części naraz jest to naprawdę trudne. Nie mogłam jednak ich rozdzielić, gdyż przeczytałam je zbyt szybko, ażeby móc do końca rozróżniać co w której z nich się działo. Mogę jednak przyznać, że wszystko to co w powieściach zostało zawarte, jest mistrzostwem
Nie wiem czy wiecie o czym mówię, ale niektóre książki nie są zwykłe, lecz mają pewien klimat. I ta taki ma. To mieszanka tajemniczości, pewnego niedowierzania, i czające się gdzieś za rogiem, wszechobecne uczucie. Uczucie miłości, może zakochania... Dwóch dorosłych choć młodych ludzi. 
Przez wszystkie części, towarzyszymy im w ich życiu, spotykamy się z problemami. Poznajemy wielu ludzi; obserwujemy ich zachowania, zmiany, wpływ na głównych bohaterów, i odwrotnie.

Muszę powiedzieć, że o trylogii autorstwa pani Stiefvater słyszałam już dawno, ale dopiero niedawno nadarzyła się okazja żeby się z nią zapoznać. I szczerze mówiąc, ani prze chwilę nie żałowałam tego, że po nią sięgnęłam. 
Tytuł: Ukojenie (t.3)
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 518
Ta seria tak bardzo oddziaływała na moje zmysły, że raz miałam ochotę rzucić nią o ścianę, a innym razem zaspałam, bo czytałam do późna. Były też łzy, wzruszenie, strach. Osobiście, uwielbiam kiedy książka jest tak uczuciowa. Dlatego też oceniam to na plus.


I na koniec, przyznaję: nie było rzeczy, która by mi się nie spodobała. Bo zarówno fabuła, jak i styl pisarki, liczne środki stylistyczne które wprowadziła, to wszystko było świetnie połączone.

Dlatego też polecam wszystkim, wszystkim, wszystkim. Tym, którzy mają ochotę poczytać coś lekkiego, i tym, którzy lubią się wciągnąć. Jednym zdaniem: wszystkim tym, dla których nastoletnia, a zarazem tak dojrzała miłość nie jest przereklamowanym banałem. :)

9/10
 


Przepraszam też, że nie było mnie na waszych blogach, jak i na moim. Miałam pewne problemy, ale zamierzam to nadrobić. Do następnej recenzji! :)

     

czwartek, 22 marca 2012

"Tunele", Roderick Gordon & Brian Williams



Przekonaj się sam, czy chcesz zobaczyć, co dzieje się głębiej!




Tytuł: Tunele
Autor: R. Gordon, B. Williams
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 494


Archeolog i jego syn. Małe miasteczko niedaleko Londynu. Rodzinną sielankę przerywa niespodziewane zniknięcie ojca. Tego, jak go odnaleźć, bezskutecznie próbuje dowiedzieć się czternastoletni Will. Nie ma zbyt wielkiego oparcia w swej siostrze - Rebece, oraz matce, spędzającej całe dnie przed telewizorem. Jedyną nadzieją jest jego kolega, Chester, który w imię przyjaźni, choć bardzo niepewnie, pójdzie za Willem wszędzie. I właśnie wtedy, kiedy chłopcy tracą nadzieję, odkrywają tajemnicę. Tajemnica zagraża ich życiu - bowiem tunele nie są bezpieczne. Tak więc moi drodzy, przemyślcie swoją decyzję dwa razy, zanim zagłębicie się w tą powieść!

„ -Więc do czego może być ten przewód? - spytał Chester. - Na pewno nie do lampy na zewnątrz. - Skąd wiesz? - Bo nie mamy na zewnątrz żadnej lampy.” 

Okładka, okładka, okładka. Przyciąga mój wzrok, wabi i nęci. Jak tu po nią nie sięgnąć! A dodatkowo..."Nowy bestseller B. Cunninghama odkrywcy Harry'ego Pottera". Mówi samo za siebie. Teraz to już koniecznie trzeba zabrać się do czytania.

Kilka stron przeczytanych, pierwsze odczucia: o kurczę, zapowiada się ciekawie. Kolejne strony mijają i...długo będę musiała jeszcze czekać, nim zrobi się ciekawie? Następnych kilkadziesiąt stron dalej: ooo, wreszcie jakaś akcja, brawo! TAK, to na prawdę bardzo denerwujące. Czemu? Bo nic się nie dzieje! Owszem, temat bardzo ciekawy, trzeba przyznać że autorzy pomysł mieli. Niestety, chyba na tym się skończyło. Nie uważam jednak, że był to czas stracony - książka " w miarę", ale zdecydowanie bardziej lubię, gdy aż mnie do niej ciągnie. A z tą... Cóż, wielkiego przyciągania nie ma.


„Przeszłość zawsze wydawała mu się miejscem o wiele ciekawszym i milszym od ponurej teraźniejszości.” 

Lubię książki, które posiadają barwne postacie, a w tej na pewno ich nie zabrakło. Spotkałam się w niej z najróżniejszymi charakterami:
* Will: ciekawy świata czternastolatek, nieco lekkomyślny
* Doktor Burrows: niespełniony archeolog, wiecznie zadumany, żądny przygód
* Rebeca: ułożona, sumienna, nieznosząca bałaganu
* Pani Burrows: zamknięta w swoim świecie filmów i seriali, niezwracająca uwagi na otoczenie, nieco zbzikowana.
* Cal: chłopiec o dziwnych zainteresowaniach, szalony
* Wujek Tam: spokojny, opanowany, ale też honorowy, dobry autorytet.

Tak, muszę przyznać, że naprawdę podobają mi się wykreowane postacie. Mimo że czasem trochę aż nazbyt naturalne, były dla mnie niezłą gratką.

A jak oceniam tą książkę? Cóż, nic specjalnego. Jak napisałam nieco wyżej, pomysł dobry, ale sknocony. A ponadto, zbytnio przereklamowana. Niezbyt wciągająca, ot tak, jeśli ktoś ma nieco wolnego czasu. ;)
I niestety, ale muszę przyznać że po następną część raczej nie sięgnę.

" Po prostu oszalałem - powtórzył i ruszył w głąb korytarza.”
6,5/10